Poetycka strefa
Jerzego
Granowskiego
Jerzego
Granowskiego
Życie jest piękne, nie marnujmy go. Optymistom żyje się lepiej.
"TUTAJ RODZI SIĘ CZAS" - Małgorzata Angel
Tomik "Tutaj rodzi się czas", wydany na zlecenie Muzeum Ziemii Wałeckiej, powstał w wyniku wnikliwych obserwacji i refleksji nad najbliższym otoczeniem, miejsc tchnących tajemniczością i swego rodzaju mistycyzmem.
W książce znajdziemy nie tylko pięknie opisane miejsca skupione nad Radunią, ale poczujemy miłość Autorki do wszystkich znanych i nieznanych ludzi
Zadajemy sobie pytanie, czy można tak bezinteresownie kochać rodzinę, ludzi, podwórka, ulice, domy, nadrzeczny bulwar? Okazuje się, że tak. Aby się o tym osobiście przekonać należy tylko siegnąć po tomik tej prostej, ale jakże wspaniałej poezji. Myślę, że każdemu czytelnikowi udzieli się nastrój wierszy i poetyckich uniesień nad otaczjącym nas najbliższym światem.
Jerzy Granowski
"Tutaj rodzi sie czas" - Małgorzata Angel
Muzeum Ziemi Wałeckiej
Wałcz 2009
ISBN 978-83-930218-1-9
"ŚWIĘTO MIŁOŚCI I CHLEBA" - Małgorzata Angel
Słowo wstępne
Poczytaj mi mamo, poczytaj mi tato, a może ja wam
poczytam,
czyli rodzinne poezji czytanie.
Święta Bożego Narodzenia to
coroczne przeżywania czegoś wzniosłego, wielkiego, duchowego. To także
przypomnienie bliźniemu, że są jeszcze wartości, o których nie wolno
zapominać, bo jak pisze autorka "święta są też po to, by ludzie nie
zapomnieli, że potrafią kochać".
W tym okresie odczuwamy duchową chęć bycia lepszym cieplejszym i milszym wobec bliskich. W szczególny sposób przeżywają to ludzie, których wrażliwość jest ponadprzeciętna. Do takich osób z pewnością zaliczyć można Małgorzatę Angel - autorkę tomiku o jakże wymownym tytule "Święto miłości i chleba".
W książce zauważamy wyraźny podział wierszy na białe i rymowane. Wydawać by się mogło, że wiersze rymowane są lżejsze, melodyjne, bardziej przyswajalne, niczym kolędy i pastorałki, jednak tak nie jest. Wszystkie utwory kierowane są do osób, którym nieobojętny jest empiryzm i duchowość codziennego życia. Niosą one ogromny ładunek emocjonalny, który udziela się otoczeniu.
Małgorzata Angel swoją twórczością inspiruje nas do wspomnień z lat dziecięcych poprzez utożsamienie się z podmiotem lirycznym.
Czytelnik, któremu autorka przywołuje tamte beztroskie lata, czuje swoiste bezpieczeństwo pod skrzydłami kochających rodziców, to znów skłania nas do refleksji nad samym sobą, do zweryfikowania dzisiejszych poczynań: czy jestem dobrym rodzicem, kolegą, mężem, żoną, czy przekazuję swoim bliskim te wartości, które wpłynęły na ukształtowanie moich, nie zawsze pozytywnych wartości. Na ile jeszcze mogę się zmienić, ile jeszcze mogę dać siebie innym, nie biorąc nic w zamian.
Pochłaniając te liryczne wiersze nikt nie zostanie obojętny, ponieważ znajdzie tu niewidzialną duchową potrzebę niesienia dobra, dzielenia się miłością, radością i... chlebem.
Znamiennym odniesieniem jest symbol stajenki, a przede wszystkim, narodzenie Jezusa Chrystusa, odkupiciela wszelkich ludzkich grzechów.
Czytając tomik czujemy w sobie narastające ciepło, które autorka przekazuje poprzez podmiot liryczny, będący raz dzieciątkiem, chłopcem, mężczyzną, dojrzałą kobietą innym razem malutką bezbronną dziewczynką, która chciałaby czarodziejską różdżką zmienić świat ("Wiara"). Poetka podświadomie przełożyła ludzkie doświadczenia życiowe w urokliwą poezję, w której dominuje miłość rodzinna i wspólny stół.
W wierszach znajdziemy i inne symbole świąt, jak kartki, choinki, bombki, śnieg, prezenty a przede wszystkim odpowiedni klimat i refleksje, jak w puencie wiersza zatytułowanego "Opłatek tolerancji": /"zanim na stole położysz opłatek / zanim podzielisz się nim z siostrą i bratem / usiądź obok siebie bez zachwytu sobą / i pomyśl jaki byłby świat gdyby Jezus był tobą"/.
Polecam ten tomik jako upominek pod choinkę i zachęcam do wspólnego rodzinnego czytania. Myślę, że tak jak Święta Bożego Narodzenia zbliżają ludzi, poezja połączy wszystkich bogactwem nastroju, który Małgorzata Angel z ufnością Dzieciątka oddaje do rąk czytelnika.
Walorem książki są fotografie wykonane przez młodzież Kółka Fotograficznego CHWILA, które poetka prowadzi.
czyli rodzinne poezji czytanie.
Święta Bożego Narodzenia to
coroczne przeżywania czegoś wzniosłego, wielkiego, duchowego. To także
przypomnienie bliźniemu, że są jeszcze wartości, o których nie wolno
zapominać, bo jak pisze autorka "święta są też po to, by ludzie nie
zapomnieli, że potrafią kochać". W tym okresie odczuwamy duchową chęć bycia lepszym cieplejszym i milszym wobec bliskich. W szczególny sposób przeżywają to ludzie, których wrażliwość jest ponadprzeciętna. Do takich osób z pewnością zaliczyć można Małgorzatę Angel - autorkę tomiku o jakże wymownym tytule "Święto miłości i chleba".
W książce zauważamy wyraźny podział wierszy na białe i rymowane. Wydawać by się mogło, że wiersze rymowane są lżejsze, melodyjne, bardziej przyswajalne, niczym kolędy i pastorałki, jednak tak nie jest. Wszystkie utwory kierowane są do osób, którym nieobojętny jest empiryzm i duchowość codziennego życia. Niosą one ogromny ładunek emocjonalny, który udziela się otoczeniu.
Małgorzata Angel swoją twórczością inspiruje nas do wspomnień z lat dziecięcych poprzez utożsamienie się z podmiotem lirycznym.
Czytelnik, któremu autorka przywołuje tamte beztroskie lata, czuje swoiste bezpieczeństwo pod skrzydłami kochających rodziców, to znów skłania nas do refleksji nad samym sobą, do zweryfikowania dzisiejszych poczynań: czy jestem dobrym rodzicem, kolegą, mężem, żoną, czy przekazuję swoim bliskim te wartości, które wpłynęły na ukształtowanie moich, nie zawsze pozytywnych wartości. Na ile jeszcze mogę się zmienić, ile jeszcze mogę dać siebie innym, nie biorąc nic w zamian.
Pochłaniając te liryczne wiersze nikt nie zostanie obojętny, ponieważ znajdzie tu niewidzialną duchową potrzebę niesienia dobra, dzielenia się miłością, radością i... chlebem.
Znamiennym odniesieniem jest symbol stajenki, a przede wszystkim, narodzenie Jezusa Chrystusa, odkupiciela wszelkich ludzkich grzechów.
Czytając tomik czujemy w sobie narastające ciepło, które autorka przekazuje poprzez podmiot liryczny, będący raz dzieciątkiem, chłopcem, mężczyzną, dojrzałą kobietą innym razem malutką bezbronną dziewczynką, która chciałaby czarodziejską różdżką zmienić świat ("Wiara"). Poetka podświadomie przełożyła ludzkie doświadczenia życiowe w urokliwą poezję, w której dominuje miłość rodzinna i wspólny stół.
W wierszach znajdziemy i inne symbole świąt, jak kartki, choinki, bombki, śnieg, prezenty a przede wszystkim odpowiedni klimat i refleksje, jak w puencie wiersza zatytułowanego "Opłatek tolerancji": /"zanim na stole położysz opłatek / zanim podzielisz się nim z siostrą i bratem / usiądź obok siebie bez zachwytu sobą / i pomyśl jaki byłby świat gdyby Jezus był tobą"/.
Polecam ten tomik jako upominek pod choinkę i zachęcam do wspólnego rodzinnego czytania. Myślę, że tak jak Święta Bożego Narodzenia zbliżają ludzi, poezja połączy wszystkich bogactwem nastroju, który Małgorzata Angel z ufnością Dzieciątka oddaje do rąk czytelnika.
Walorem książki są fotografie wykonane przez młodzież Kółka Fotograficznego CHWILA, które poetka prowadzi.
Jerzy Granowski
"Święto miłości i chleba" - Małgorzata Angel
Starostwo Powiatowe w Wałczu
Zachodniopomorska Komenda Wojewódzka OHP w Szczecinie
Wałcz 2007
ISBN 978-83-923938-7-0
Starostwo Powiatowe w Wałczu
Zachodniopomorska Komenda Wojewódzka OHP w Szczecinie
Wałcz 2007
ISBN 978-83-923938-7-0
"ZAPRZĄTNIĘCI ŚWIATEM" - Małgorzata Angel
Niedawno ukazał się drugi tomik poezji
Małgorzaty Angel "Zaprzątnięci światem".
Warto dodać, że to już drugi jej tomik wydany w tym roku. Pierwszy, "Epilog do wieczności", ukazał się 2 kwietnia z okazji II rocznicy śmierci papieża Jana Pawła II. Najprawdopodobniej jeszcze w grudniu tego roku ukaże się kolejny - Bożonarodzeniowy - tomik M. Angel "Święto miłości i chleba".
- Wiersze w nim zawarte są o tematyce jesiennej. Mam tutaj na myśli jesień w szerokim tego słowa znaczeniu, w kontekście pory roku, ale też jesieni jako przemijania życia - mówi autorka. - Dużo miejsca poświęciłam przemijaniu i śmierci. Chciałam jednak, żeby puenty tekstów miały pozytywną wymowę. Przemijanie jest przecież jednym z elementów życia. Z drugiej strony, jesień w swoich barwach jest tak piękna, że trzeba to piękno dostrzec. Nie jest tak, że piszę o sobie. Podmiotami lirycznymi moich wierszy są różne osoby: dziecko z domu dziecka, kobieta chora na raka, człowiek mieszkający w domu starców. Tytuł tomiku zachęca do tego, by się skupić na naturze człowieka. Współcześni ludzie są teraz tak bardzo zabiegani, a czas leci. Mogą się obudzić dopiero wtedy, kiedy zostaną zabrani do domu starców.
Teksty z tego tomiku zostały nagrodzone w Ogólnopolskim Konkursie Literackim "Istota człowieka", który odbył się 25 października w Koszalinie. W kategorii poezji wałczanka zajęła 3 miejsce, w kategorii prozy również trzecie, z tym, że pierwszego jury nie przyznało.
- Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się wydać ten tomik - zapewnia M. Angel. - Zupełnie się tego nie spodziewałam. Przez pół roku przygotowywałam wiersze do tomu bożonarodzeniowego. Tomik "Zaprzątnięci światem" wyniknął całkiem niespodziewanie. Burmistrz Zdzisław Tuderek poprosił mnie, żebym coś napisała. Miasto jest więc jego sponsorem, a wydanie zleciło Muzeum Ziemi Wałeckiej. Jestem pod wielkim wrażeniem jakości wydania tomiku.
Wydanie jest bogato ilustrowane refleksyjnymi fotografiami autorstwa Małgorzaty Angel. Kolorystycznie dominuje w nim sepia, co doskonale współgra nie tylko z porą roku, ale też z tematyką wierszy. Wstęp napisała poetka i dziennikarka Zuzanna Przeworska.
"Zaprzątniętych światem" można kupić na razie w Muzeum Ziemi Wałeckiej, możliwe, że później będzie dostępny również w księgarniach.
Pani Małgosia nie spoczywa na laurach, przygotowuje już tomik bożonarodzeniowy. Będzie on wzbogacony zdjęciami młodzieży z kółka fotograficznego "Chwila", działającego przy Ochotniczym Hufcu Pracy, które prowadzi poetka.

- Podsumowaniem mają być recytacje tych wierszy, na których wystąpią uczniowie z różnych szkół - mówi M. Angel. - Marzę też o tym, żeby ci młodzi, utalentowani ludzie, których przecież w Wałczu nie brakuje, skomponowali do moich wierszy muzykę. Przedsięwzięciu będzie też towarzyszyła wystawa zdjęć, zawartych w wydawnictwie. Chcę udowodnić młodzieży, a w szczególności moim podopiecznym z hufca, że marzenia się spełniają i jeśli tylko włoży się odpowiednio dużo pracy, można zrobić to, co się chce i to, o czym się marzy. Na razie szukam jeszcze sponsorów, ale wierzę, że uda mi się ich znaleźć i kolejny tomik ujrzy światło dzienne.
"Zaprzątnięci światem" - Małgorzata Angel
Muzeum Ziemi Wałeckiej
Wałcz 2007
ISBN 978-83-923938-6-3
Warto dodać, że to już drugi jej tomik wydany w tym roku. Pierwszy, "Epilog do wieczności", ukazał się 2 kwietnia z okazji II rocznicy śmierci papieża Jana Pawła II. Najprawdopodobniej jeszcze w grudniu tego roku ukaże się kolejny - Bożonarodzeniowy - tomik M. Angel "Święto miłości i chleba".
- Wiersze w nim zawarte są o tematyce jesiennej. Mam tutaj na myśli jesień w szerokim tego słowa znaczeniu, w kontekście pory roku, ale też jesieni jako przemijania życia - mówi autorka. - Dużo miejsca poświęciłam przemijaniu i śmierci. Chciałam jednak, żeby puenty tekstów miały pozytywną wymowę. Przemijanie jest przecież jednym z elementów życia. Z drugiej strony, jesień w swoich barwach jest tak piękna, że trzeba to piękno dostrzec. Nie jest tak, że piszę o sobie. Podmiotami lirycznymi moich wierszy są różne osoby: dziecko z domu dziecka, kobieta chora na raka, człowiek mieszkający w domu starców. Tytuł tomiku zachęca do tego, by się skupić na naturze człowieka. Współcześni ludzie są teraz tak bardzo zabiegani, a czas leci. Mogą się obudzić dopiero wtedy, kiedy zostaną zabrani do domu starców.
Teksty z tego tomiku zostały nagrodzone w Ogólnopolskim Konkursie Literackim "Istota człowieka", który odbył się 25 października w Koszalinie. W kategorii poezji wałczanka zajęła 3 miejsce, w kategorii prozy również trzecie, z tym, że pierwszego jury nie przyznało.
- Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się wydać ten tomik - zapewnia M. Angel. - Zupełnie się tego nie spodziewałam. Przez pół roku przygotowywałam wiersze do tomu bożonarodzeniowego. Tomik "Zaprzątnięci światem" wyniknął całkiem niespodziewanie. Burmistrz Zdzisław Tuderek poprosił mnie, żebym coś napisała. Miasto jest więc jego sponsorem, a wydanie zleciło Muzeum Ziemi Wałeckiej. Jestem pod wielkim wrażeniem jakości wydania tomiku.
Wydanie jest bogato ilustrowane refleksyjnymi fotografiami autorstwa Małgorzaty Angel. Kolorystycznie dominuje w nim sepia, co doskonale współgra nie tylko z porą roku, ale też z tematyką wierszy. Wstęp napisała poetka i dziennikarka Zuzanna Przeworska.
"Zaprzątniętych światem" można kupić na razie w Muzeum Ziemi Wałeckiej, możliwe, że później będzie dostępny również w księgarniach.
Pani Małgosia nie spoczywa na laurach, przygotowuje już tomik bożonarodzeniowy. Będzie on wzbogacony zdjęciami młodzieży z kółka fotograficznego "Chwila", działającego przy Ochotniczym Hufcu Pracy, które prowadzi poetka.

- Podsumowaniem mają być recytacje tych wierszy, na których wystąpią uczniowie z różnych szkół - mówi M. Angel. - Marzę też o tym, żeby ci młodzi, utalentowani ludzie, których przecież w Wałczu nie brakuje, skomponowali do moich wierszy muzykę. Przedsięwzięciu będzie też towarzyszyła wystawa zdjęć, zawartych w wydawnictwie. Chcę udowodnić młodzieży, a w szczególności moim podopiecznym z hufca, że marzenia się spełniają i jeśli tylko włoży się odpowiednio dużo pracy, można zrobić to, co się chce i to, o czym się marzy. Na razie szukam jeszcze sponsorów, ale wierzę, że uda mi się ich znaleźć i kolejny tomik ujrzy światło dzienne.
POJEZIERZE - dziennik powiatu
wałeckiego

"Zaprzątnięci światem" - Małgorzata Angel
Muzeum Ziemi Wałeckiej
Wałcz 2007
ISBN 978-83-923938-6-3
"Epilog do wieczności" - Małgorzata Angel
Małgorzata Angel. Jej pasją jest poezja i fotografia.
Prowadzi prężnie działające Kółko Fotograficzne "Chwila" oraz Koło Młodego
Poety. W marcu ukazał się jej debiutancki tomik poezji "Epilog do
wieczności". Został wydany przez prywatną, pilską oficynę wydawniczą
Poeci.com Z poetką rozmawiała Dorota Strugała.
D. S.: "Epilog do wieczności" to Pani debiutancki tomik, proszę nam opowiedzieć, dlaczego powstał, co Panią skłoniło do opisania dni, które tomik odmierza od daty 2 kwietnia 2005r.
M. A.: To były dni, które niezaprzeczalnie dotknęły każdego człowieka - bez względu na wiarę, narodowość, wiek czy status społeczny. Każdy na swój sposób przeżywał - to było widać na każdym kroku. Mnie ten stan również nie ominął. Poeta ks. Jerzy Hajduga - autor wyjątkowej poezji - doskonale ujął to w słowie wstępnym do "Epilogu do wieczności". Bliskość JPII dotknęła wielu serc.
D. S.: Zmierzyła się Pani z trudnym tematem, którym jest śmierć, a śmierć Jana Pawła II była wyjątkowa, czym dla Pani jest Epilog do wieczności?
M. A.: Epilog w moim zamyśle jest zakończeniem życia - podsumowaniem, a w tym przypadku jednocześnie wejściem w coś, co jest niezmierzalne, nieudowodnione - w wieczność, w którą jednak wierzymy, staramy się wierzyć lub jej poszukujemy. Ściśle wiąże się z sensem w szerokim tego słowa znaczeniu. Ostatnie dni życia naszego Papieża udowodniły Jego potęgę. Jako schorowany starzec do końca swoich chwil był największym człowiekiem na ziemi. W jednym ze swoich wierszy wspominam jak "głowy chylą władcy tego świata" - nawet ci, których hołdu nie spodziewaliśmy się.
D. S.: Na co dzień pracuje Pani z trudną młodzieżą, czy poezja pomaga Pani w codziennej pracy? Czy przenosi Pani wrażliwość na grunt zawodowy i próbuje zarazić nią młodych ludzi?
M. A.: Młodzież nie jest trudna, to trudne są czasy i sytuacje, w których niektórzy młodzi ludzie się znajdują. Obecny rozwój cywilizacji opanował i skaził takie dziedziny życia, które całkowicie zmieniają człowieka wyposażając go w coraz większy brak wrażliwości na drobiazgi życia codziennego. W swojej pracy z młodzieżą staram się tak kierować ich działalnością, żeby sami odkrywali świat i siebie samych. Staram się zainteresować ich poezją, a to nie jest trudne dla tego, kto nią żyje. Jednak nie zmuszę kogoś, kto definitywnie ją odrzuca, ale ukierunkowuję wtedy w ten sposób, aby wrażliwość i tzw. kultura duchowa młodych ludzi, nie zatraciły się w tej pędzącej codzienności za materialnymi zdobyczami. Swoje własne dzieci też wychowuję w duchu wartości pozamaterialnych, w otoczeniu uczuć rodzinnych i bezpieczeństwa, bo tylko wtedy młody człowiek jest w stanie sam dostrzec własną drogę.
D. S.: Jeśli udaje się to Pani w pracy z młodzieżą, co dalej?
M. A.: Wyłowiłam kilka dziewcząt, które piszą wiersze. Chętnie dzielą się swoją twórczością. Tego jednak nie można się tak po prostu nauczyć, jak na klasówkę. Pokazuję jak można doświadczać słowem, jak bardzo można w nim zmieścić to, czego nie widać. Chłopcy chętniej piszą teksty hip-hopowe, ale i w nich widać zakodowaną wrażliwość na otaczający świat i z tego się bardzo cieszę.
D. S.: Wraz z tomikiem przygotowała Pani akcję, która będzie przeprowadzona w wałeckich szkołach, jaka to będzie akcja?
M. A.: Uczniowie Zespołu Szkół nr 3 oraz Hufca Pracy w Wałczu, przygotowują słowno-muzyczne przedstawienie z wykorzystaniem tekstów z tomiku, będące jednocześnie jego promocją. Odbędzie się to w dniu kolejnej rocznicy śmierci JPII. Na spotkanie zaproszone będą reprezentacje wałeckich szkół oraz władze miasta.
D. S.: Proszę nam powiedzieć kilka słów o sobie. Od kiedy Pani pisze, jakie są Pani pasje poza literaturą? Jak zaczęła się Pani przygoda z literaturą.
M. A.: Literatura jest nieodzowną częścią życia. Całkowicie przyznaję rację Umberto Eco, który powiedział, że kto czyta książki, żyje podwójnie. Dodałabym jeszcze - kto tworzy, żyje w trójnasób. Bez względu na to, co tworzy - czy maluje, rzeźbi, pisze czy poddaje się innej twórczej ekspresji - jest bogatszy o nowe doznania, o więcej życia w życiu. Wiele lat temu, pracując z małymi dziećmi, przygotowywałam scenariusze do okolicznościowych występów w formie rymowanej. Wynikało to raczej z deficytu dostępności do literatury - inne czasy, księgarnie zaopatrzone skromnie, brak komputerów i Internetu. Teraz nie trzeba wychodzić z domu, aby zdobyć niemalże każdą pozycję książkową. Ten stan rzeczy jednak przyczynił się do pewnego rodzaju okolicznościowej twórczości, która ułatwiała mi pracę. Od około pięciu lat zapisuję swoje myśli z pewnej niewytłumaczalnej wewnętrznej potrzeby. Lubię doświadczać słowem, mieścić w nich z pozoru prozaiczne życie, które okazuje się wyjątkowym, nabiera barw nieodkrytych i emocji niedotykalnych. Jeszcze bardziej lubię czytać innych autorów, wnikać w świat czyjejś percepcji słowa i świata, widzieć to, czego sama nie dostrzegam. Oprócz tego zamiłowania moją pasją jest fotografowanie. Jest to bardzo bliskie poezji. Okiem kadru fotograficznego widzę dużo więcej, pełniej i staram się zatrzymać ulotne chwile. Bez aparatu fotograficznego nie wychodzę z domu. W torebce może się nie zmieścić lusterko czy pomadka, ale nie aparat.
D. S.: Życzę Pani, aby każdy czytelnik zatrzymał się na chwilę przy "Epilogu..." i odnalazł swoją ciszę, zastanowił się czym było dla niego odejście JPII, jako czytelnik życzę również sobie i Pani jeszcze wielu, tak wspaniałych tomików, jakim jest "Epilog do wieczności"
M. A.: Dziękuję Pani i przy okazji dziękuję również wydawcy za współpracę.
(Wywiad z Poeci.com)
"Epilog do wieczności" - Małgorzata Angel
Wydawnictwo Poeci.com
Piła 207 2007
ISBN 978-83-924090-6-9
Copyright © Designed by Alpha Studio <<-->> Copyright © administrator SMFG




